Hej!
Książka, którą dziś chciałabym opisać, to "Morderstwo w Orient Expressie".
Już tytuł sugeruje nam, że mamy do czynienia z kryminałem. Agatha Christie usytuowała opowieść w pociągu Orient Express, który w trakcie podróży grzęźnie w zaspie śnieżnej. W nocy z niewyjaśnionych przyczyn ginie jeden z pasażerów... Niełatwą zagadkę próbuje rozwiązać detektyw Poirot. Fakty wskazują na to, że zabójca znajduje się w tym samym wagonie. Wszyscy są podejrzani. Każdy, nawet najmniejszy szczegół jest bardzo ważny...
Twórczość Agaty Christie nie jest mi obca, choć nie mogę powiedzieć, że przeczytałam bardzo dużo jej książek. Było ich raptem cztery lub pięć, wiem jednak mniej więcej, jak wyglądają. "Morderstwo w Orient Expressie" należy do jednych z lepszych pozycji autorki.
Kryminały mają to do siebie, że dobrze jest być skupionym na tym, co się czyta, by nie zgubić się podczas lektury. W przypadku tej książki nie było to takie trudne do zrealizowania, dlatego tutaj plus ode mnie. Czyta się szybko.
Jeśli jednak chodzi o zakończenie... O dziwo, po raz pierwszy udało mi się je odgadnąć. Nie zaskoczyło mnie aż tak, jak w poprzednich jej powieściach.
"Morderstwo w Orient Expressie" ląduje u mnie na trzecim miejscu, jeśli chodzi o kryminały pani Christie. Obawiam się, że nic nie przebije książki "I nie było już nikogo", w której jestem wręcz zakochana. Mimo wszystko - polecam. :)
To druga przeczytana przeze mnie książka w tym roku (pierwszą był "Kordian"). Wykreślam więc z listy kilka punktów:
- książka, której autorem jest kobieta,
- kryminał,
- książka polecona przez Dream.
Do napisania!
Ach Christie, autorka do której książek zbieram się od bardzo bardzo dawna... wciąż się jednak nie udaje, może kiedyś :p
OdpowiedzUsuń